Posts Tagged With 'bluzy'

BOY LONDON – kontrowersyjna marka

Posted by admin in Moda

Niedawno natknęłam się na bluzę, która mi się spodobała, nawet ją sobie kupiłam, coś mnie jednak tknęło i postanowiłam nieco więcej dowiedzieć się o firmie, która ją wyprodukowała. Być może część z Was słyszała już o BOY LONDON, wokół tej firmy narosło sporo kontrowersji.

Obecnie jest jedną z najbardziej kultowych marek odzieżowych, założono ją już w latach 70 – tych (założyciel Stephane Raynor), stała się wtedy bardzo popularna zwłaszcza w artystycznych kręgach. W latach 90 – tych marka zniknęła z rynku, by pojawić się znowu w 2008 roku. To co jest najbardziej kontrowersyjne to symbolika, którą wykorzystuje, dużo tutaj motywów nazistowskich – samo logo w sposób bezpośredni odwołuje się do estetyki III Rzeszy. Oczywiście założyciel zaprzecza, że czerpie z nazistowskich symboli, ale jakoś ciężko jest mu uwierzyć:). Podobieństwa widać gołym okiem.

Porównanie: logo marki z lewej i herb III Rzeszy.

Firma od początku istnienia balansuje na krawędzi skandalu, kontestuje ogólnie przyjęte zasady, czerpie z symboliki, która może być uznawana za kontrowersyjną, wykorzystuje motyw krzyża czy wspominane wyżej symbole nazistowskie. Fotografie promujące markę mają mocno punkowy charakter, zresztą marka wyrosła w tej kulturze, i pewnie dlatego reprezentuje tak „buntownicze” podejście.

Ubrania BOY LONDON to propozycje  streetwearowe, t-shirty, sportowe bluzy, czapki z daszkiem, utrzymane w czarno-białej kolorystyce.  Można w nich było zobaczyć takie postacie ze świata kultury i rozrywki jak: Rihanna, Jessie  J., Madonna, Nicky Minaj i wielu innych. Fanem marki był także Andy Warhol czy Sex Pistols.

Jeśli chodzi o mnie, bluza z charakterystycznym logo bardzo mi się podoba, mam nadzieję, że nie dostanę po głowie gdy pokażę się w niej na wakacjach:).  Zawsze ciągnęło mnie do rockowego stylu, dlatego ten także mi odpowiada.

A czy Wam podobają się projekty BOY LONDON? Czy uważacie, że czerpanie z nazistowskich symboli to przesada, czy też jest to kreatywne przetworzenie kontrowersyjnego znaku? A może uważacie, że marka usilnie próbuje się wypromować licząc na rozgłos jaki wywoła dzięki wykorzystaniu tego typu motywów?